Kacik polecen #2: Luty 2016

KSIĄŻKA – Słuchaj pieśni wiatru – Haruki Murakami

IMG_3571

Moje pierwsze spotkanie z Murakamim i zdecydowanie nie ostatnie. „Słuchaj pieśni wiatru” to pierwsza część „Trylogii Szczura”. Po przeczytaniu całości szykuje się pewnie jakaś recenzja. A na razie mogę śmiało powiedzieć, że na zimowe wieczory i dłuższe podróże samochodem lub pociągiem to idealna lektura. Z jednej strony opowiada o codzienności, nie ma w niej nawet próby wplecenia „niesamowitej historii” do naszego świata, a główny bohater nie odnosi ogromnego sukcesu, nie zakochuje się „na zabój” ani nie zmienia świata. Przez całą książkę pije piwo, je frytki i pastuje buty. Z innego jednak punktu widzenia… czy to nie szarość rzeczywistego świata mówi nam najwięcej? Czy to nie zwykli ludzie tworzą historię? A może protagonista i jego opowieść są paradoksalnie nieprzeciętni w swojej przeciętnośći? To pozostawiam do Waszej oceny. Spróbujcie!

KOMIKS – Fullmetal Alchemist – Hiromu Arakawa

IMG_3572

Większości tej serii raczej nie trzeba przedstawiać. Mówisz: „coś z Japonii lepszego od „Dragon Balla”” , myślisz: „Fullmetal Alchemist”. Tak oczywiście w dużym, iście laickim skrócie. Bo jest wiele innych, bardzo dobrych mang. Po wcześniej polecanym „Wolf’s Rain” zachęcam sięgnąć jednak po coś lżejszego, ale nie prostackiego czy banalnego. Czyli właśnie po „Alchemika”.

Jakie są granice ludzkiego poznania i działania i czy powinniśmy próbować je przekraczać? Jakie jest znaczenie śmierci? Co jest sensem życia i co jest w nim najważniejsze? Czy można mieć coś, nie dając niczego w zamian? Historia braci Elric to nie tylko niezapomniana przygoda, ale i bardzo ciekawy obraz świata, przyjemna oprawa graficzna oraz ciekawe postacie, a, przede wszystkim, pokazanie pewnych uniwersalnych wartości i zasad rządzących światem. Ci, którzy sięgają po to pierwszy raz są zachwyceni. Tak naprawdę FMA to klasyka shonenu, od której polecam zacząć przygodę z tego typu mangami. Nawet pewna grupa osób bardzo zrażonych przez stereotypy do dorobku kulturowego Azjatów przekonuje się do nich poprzez ten komiks. Może warto?

FILM – Benny i Joon (1993)

323021.1*

  • Scenariusz: Barry Berman. Reżyseria: Jeremiah Chechik.
  • Produkcja: USA
  • Gatunek: Dramat, Komedia.

Przyjemny, lekki, wzruszający, ale też bardzo dobrze wykonany. Dobry film na taki wieczór, kiedy macie już wszystkiego dość i chcecie zobaczyć Johnny’ego Deppa w nieco innej konwencji niż zwykle, trochę się pouśmiechać i przytulonym do swojego ulubionego pluszaka zanurzyć się w zabarwionej absurdem, bardzo realistycznej bajce o życiu. Ciekawe ujęcia, barwni bohaterowie i niezła, klimatyczna muzyka. Jednocześnie tym „lekkim” filmem Chechik daje nam podstawy do przemyśleń na temat takich pojęć jak „normalność”, „wolność jednostki” lub „opieka”. Czy „wariaci” mają prawo do „normalnego” życia? Na ile powinniśmy wpływać na swoich bliskich, jak bardzo próbować ich chronić? Kto tutaj tak naprawdę jest nienormalny? I jeszcze… Co złego i niehumanitarnego jest w rodzynkach?!

PŁYTA – Death Came Through A Phantom Ship – Carach Angren

IMG_3574

  • Gatunek: Symfoniczny Black Metal
  • Wydawca: Season of Mist

Legenda o „Latającym Holendrze”, ujęta w groteskowym, symfonicznoblackmetalowym stylu. Co mogło z tego wyjść? Fenomenalny album koncepcyjny. Dziwny? Śmieszny? Straszny? Piękny? obrzydliwy? Wszystko w jednym? Po prostu Carach Angren! Coś dla miłośników muzyki ekstremalnej, którzy mają dość sztywnych, mrocznych na siłę i nagranych w garażu „prawdziwych” płyt demo z lat 90-tych. Dlaczego by nie spojrzeć na black metal z innej, świeżej perspektywy, z odrobiną zdrowego dystansu?

MIEJSCE – Rifugio Lago Nambino

Zrzut ekranu 2016-02-17 o 23.42.37

Chyba jedyny taki hotel na świecie. Więcej o moim pobycie, opis i ocena w poprzednim poście, czyli TUTAJ.

+ BONUS

Jeden z moich przyjaciół zasugerował mi „Ej Kamilkie, dodaj może też jakieś piwo miesiąca do tych poleceń.” I pomyślałam, że pomysł niegłupi… ale ograniczenie się do piwa będzie nieco nudne. Od dzisiaj co miesiąc polecać będę NAPÓJ MIESIĄCA, alkoholowy lub bezalkoholowy, ciepły lub zimny, który w danym czasie szczególnie uprzyjemnił mi życie. Na pierwszy ogień idzie mój naczelny pomocnik w pisaniu, czyli kawa typu chemex .

IMG_3576

Podoba się? Zostaw komentarz, polub, udostępnij, ale przede wszystkim kliknij „obserwuj” (przez WordPress lub przez e-mail)!  TU Z BOKU —>

Sacrimoniowe okienko oraz odnośniki do mojego FB i instagrama na dole strony ->

*obrazek jest screenem z filmu
Reklamy

2 comments

  1. Mirella · Luty 25, 2016

    Murakamiego nie czytuję, ale zamierzam coś kupić i w końcu przeczytać 😉 również uwielbiam mangę „Fullmetal Alchemist” ❤ ❤ (już wkrótce coś o niej na blogu^^) Filmu i zespołu nie znam – raczej nie mój typ 😉 Urzekający, zimowy widok – lubię takie, ale zza okna 😀 ❤ A kawy nie piję xD Ciekawy post, możliwe, że zaczepie się tu na dłużej ;D 😀
    http://mirella-view.blogspot.com/

    Polubione przez 1 osoba

    • lasaira · Luty 25, 2016

      Cieszę się, że się spodobało 🙂 Zapraszam wkrótce po więcej i wieczorem wpadam do Ciebie 🙂

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s